Miejsce, które chce ocalić historię
Na pograniczu polsko-litewskim, wśród jezior i lasów gminy Puńsk, powstało miejsce
niezwykłe – Šilainė, małe muzeum stworzone przez Albina Szuszczewicza. Nazwa nie
jest przypadkowa. Pan Albin przywrócił ją, aby ocalić pamięć o dawnej wiosce, która
istniała tu przed II wojną światową.
Była wioska przed wojną – Šilainė (czyt. Szyłojnie). Ludzie po wojnie wyjechali na Litwę.
Nazwałem to miejsce tak, jak dawniej było nazywane – tłumaczy.
Dzisiejsze Šilainė znajduje się na terenie współczesnych Oszkini, lecz jego twórca
świadomie pielęgnuje to, co zanikło z map i ludzkiej pamięci.
Dom z historią – uratowany od zapomnienia
Sercem całego założenia jest ponad stuletni drewniany budynek, który Pan Albin
sprowadził z Jeglińca.
Rozebrałem, poznaczyłem belki, wszystko przewiozłem tutaj. Lubię się bawić w tym –
opowiada z dumą w głosie.
To nie jest zwykła chałupa. Została zbudowana przez leśniczego w 1909 roku z
najlepszego drewna pozyskanego przy karczowaniu lasów. Swoje przetrwanie zawdzięcza
właśnie pasji i determinacji Pana Albina, który z oddaniem odtworzył ją na nowo, wśród
posadzonych przez siebie drzew.
12 tysięcy drzewek posadziłem. Teraz zostałem w lesie – mówi z uśmiechem, pokazując,
jak zmienił się ten skrawek ziemi.
Muzeum, które powstało z potrzeby ocalenia
Zbieranie starych przedmiotów zaczęło się niewinnie – tu coś znalezione, tam coś
podarowane. Z czasem jednak zbiory zaczęły rosnąć.
Na początku zbierałem. Po kątach leżało, ale w końcu myślałem, trzeba jakiś spichrz, żeby
poukładać wszystko – wspomina Pan Albin .
Dziś w Šilainė można zobaczyć przedmioty z Suwalszczyzny, Litwy, a nawet Niemiec – od
narzędzi, po sprzęty codziennego użytku. To małe muzeum pokazuje przedmioty sprzed
nawet dwustu lat, starannie ocalone od zniszczenia.
Szczególne wrażenie robi XIX-wieczny kredens z drewnianymi gwoździami, wyposażony
w tajną skrytkę.
Ten kredens ma 200 lat. Jak talerz się weźmie, to jest skrytka pod spodem, chowali tam
różne rzeczy – opowiada Pan Albin.
Wśród eksponatów znajdują się również:
– młyn kieratowy napędzany końmi,
– beczka z pompą na piwo sprzed epoki elektryfikacji,
– tradycyjne narzędzia tkackie,
– sprzęty domowe wykonywane wyłącznie z drewna i metalu odzyskanego po wojnie.
Co popadnie, wszystko zbierałem, żeby nie wyrzucić – podkreśla Pan Albin.
To właśnie z tej filozofii narodziło się muzeum, które wciąż rośnie.
Miejsce, które żyje dzięki ludziom
Šilainė nie jest muzeum w klasycznym sensie. To przestrzeń otwarta, dostępna dla
każdego, kto chce poznać historię regionu.
Turyści odwiedzają. Puszczam za darmo, nie biorę tam nic z tego, niech sobie oglądają –
podkreśla gospodarz.
Ludzie nie tylko zwiedzają to miejsce, ale też współtworzą je, przywożąc kolejne pamiątki,
narzędzia, elementy dawnych gospodarstw.
Nieraz turysta na drugi rok coś przywiezie – dodaje z uśmiechem .
To właśnie dzięki tej otwartości Šilainė jest żywym archiwum kultury, w którym przedmioty
nie kurzą się za szybą, lecz opowiadają historie – o ludziach, pracy, życiu codziennym i
dawnych zwyczajach.
Pielęgnowanie lokalnej pamięci
Albin Szuszczewicz stworzył miejsce, które – choć skromne – pełni ogromną rolę dla
lokalnej tożsamości. Jego zamiłowanie do historii, rzemiosła i tradycji sprawiło, że
przestrzeń, która była kiedyś pusta i zapomniana, stała się ważnym punktem na mapie
etnograficznej regionu.
Šilainė to przykład, jak jeden człowiek może ocalić całe dziedzictwo: budynki, przedmioty,
historie i pamięć o dawnej wiosce.
Šilainė to miejsce, w którym przeszłość jest nie tylko zachowana – ona tu nadal żyje.
Kontakt:
Albin Szuszczewicz
Adres: Oszkinie 41,
16-515 Puńsk
Telefon: 508604779
e-mail: info@silaine.com






































