Galeria Starej Wsi Violetty i Andrzeja Kamińskich
W Starych Motulach, wśród pagórkowatych pól i cichych dróg gminy Filipów, znajduje się miejsce, w którym czas niejako cofa się. Miodoborze – gospodarstwo, agroturystyka, zagroda edukacyjna, a przede wszystkim Galeria Starej Wsi, stworzone przez Violettę i Andrzeja Kamińskich, to przestrzeń, gdzie historia codzienności Suwalszczyzny zachowała się w tysiącach przedmiotów.
To nie jest zwykła kolekcja. To opowieść o pracy, wynalazczości, trudzie i zaradności dawnych mieszkańców regionu. Opowieść, którą Andrzej Kamiński zbiera od lat – czasem kupując, czasem ratując, a czasem, jak mówi, „polując na sprzęt, który czekał na mnie trzydzieści lat”.
Jak rodzi się pasja do starej wsi?
Zaczęło się niewinnie – od pierwszych wizyt w gospodarstwach, gdzie właściciele często mieli już własne małe wystawki, kąciki pamięci. „A ja jak to? Ja nie zrobię muzeum?” – żartuje Andrzej, wspominając początek, kiedy pierwsze eksponaty trafiły do garażu o powierzchni zaledwie kilkudziesięciu metrów .
Szybko zrobiło się tam ciasno. Potem w kolejnym pomieszczeniu – znów ciasno. Wreszcie powstał nowy budynek, obity tradycyjnym wiórem osikowym, a wraz z nim dzisiejsza Galeria Starej Wsi. Kiedy i ona przestała wystarczać, do ekspozycji dołączono cały strych. „I dalej jest ciasno” – śmieje się gospodarz, patrząc na kolejne przedmioty czekające na opracowanie i ustawienie.
Kolekcja rośnie nieustannie. Czasem dzięki zakupom, czasem dzięki podarunkom – jak wtedy, gdy Wigierski Park Narodowy przekazał urządzenia z likwidowanej wystawy. Najczęściej jednak dzięki uporowi i determinacji Andrzeja, który potrafi pojechać pod Białystok po wyjątkowe żarna czy tygodniami tropić rzadki sprzęt do obróbki wełny.
Historie zapisane w drewnie i metalu
Każdy eksponat ma własną opowieść, a Andrzej zna je wszystkie. Jedną z najbardziej niezwykłych jest historia odnalezienia maszyny do obróbki wełny – skomplikowanego urządzenia z szeregiem wałków, które przeleżało w częściach trzy dekady na stropie garażu. Dopiero przypadkowe spotkanie doprowadziło go do osoby pracującej w przeszłości na tym urządzeniu. Po złożeniu „metodą prób i błędów”, okazało się, że na każdym wałku były… numery montażowe. „Traf idealnie” – wspomina Andrzej z dumą .
Innym razem zdobył dołownik do sadzenia ziemniaków, którego starsza właścicielka nie chciała sprzedać, bo – jak mówiła – „ta maszyna uratowała jej życie, kiedy wyszła za mąż”.
W kolekcji są młocarnie, kieraty, żarna, sieczkarnie, narzędzia gospodarskie i domowe. „Podejrzewam, że mam wszystkie maszyny rolnicze – i to jeszcze w kilku egzemplarzach” – mówi z przekonaniem.
Galeria Starej Wsi – edukacja i codzienność
Choć Miodoborze jest miejscem tętniącym życiem – to agroturystyka, zagroda edukacyjna i wciąż czynne gospodarstwo rolne – galeria zajmuje w działalności Kamińskich wyjątkowe miejsce. Od lat odwiedzają ją szkoły, dzieci kręcą kieratem, oglądają, jak dawniej obrabiano pole czy „młuciło cepem”. Jak mówi Andrzej: „Każdy przedmiot ma swoje przeznaczenie i swoją historię. O tym można mówić cały dzień”.
Najwięcej zwiedzających stanowią turyści – zachwyceni tym, że w małej wsi można znaleźć tak bogatą i różnorodną opowieść o dawnym życiu.
Miodoborze – nazwa, która wraca do korzeni
Nazwa gospodarstwa nie jest przypadkowa. „To nazwa historyczna. Stąd pochodzi moja cała rodzina” – mówi Andrzej. Ślady osady Miodoborze pojawiają się już w dokumentach z XVIII wieku. Kiedy gospodarze wybierali nazwę dla swojej agroturystyki, decyzja była oczywista.
Przyszłość: jeszcze więcej pamięci
Miodoborze to projekt, który nieustannie się rozwija. Na strychu czekają kolejne eksponaty, które trzeba odnowić i wyeksponować. Plany obejmują współpracę ze szkołami i dalsze poszerzanie zbiorów. Jak mówi Andrzej:
„To można robić bez końca.”
A Violetta dodaje z uśmiechem, że czasem musiała hamować mężowski zapał: „Bo jak nie kupi sukienki żonie, to kupi nową sieczkarnię”. Dziś jednak oboje wiedzą, że bez tego zapału nie byłoby miejsca, które stało się jedną z najpiękniejszych prywatnych kolekcji dawnej wsi na Suwalszczyźnie.
Dziedzictwo zapisane w zwyczajnych przedmiotach
Galeria Starej Wsi w Miodoborzu jest czymś więcej niż zbiorem narzędzi. To opowieść o tym, jak żyli, pracowali i tworzyli nasi przodkowie. To także ważna część Szlaku Kultury Ludowej Suwalszczyzny – miejsca, w którym udaje się ocalić to, czego już nigdzie indziej nie znajdziemy.
To żywa lekcja tradycji, do której chce się wracać.
Kontakt:
Miodoborze Violetta i Andrzej Kamińscy
Stare Motule 36
16-424 Filipów
Telefon: 669 906 925
Telefon: 669 206 989
www.miodoborze.pl
e-mail: emzuma3@gmail.com



















