Dom, który stał się przestrzenią twórczą
W Podwojponiu, tuż obok granicy polsko-litewskiej, powstało niezwykłe miejsce
prowadzone przez Alicję Wasilewską – Rękodzielnia STYK. To dom otwarty dla tych,
którzy chcą tworzyć, doświadczać dawnego rękodzieła i spędzać czas w atmosferze
pełnej ciepła i naturalności. Pomysł narodził się w 2020 roku, kiedy Pani Alicja
zamieszkała w Podwojponiu.
Wiedziałam, że w Podwojponiu pojawia się nowa przestrzeń. Zaczynamy robić miejsce,
gdzie turysta, który przyjedzie do Sejn czy Puńska, zajedzie też do mnie – wspomina
początki Rękodzielni STYK.
Przez lata Pani Alicja prowadziła warsztaty rękodzielnicze w Suwałkach. Pracowała z
seniorami i dziećmi, próbując różnych technik: filcowania, tkania, modelowania w glinie.
Gdy powstał pomysł otwarcia Rękodzielni, wiedziała, że ma narzędzia, doświadczenie i
ludzi, którzy wierzą w jej wizję.
Miejsce warsztatów, rozmów i rodzinnego tworzenia
STYK szybko stał się miejscem, gdzie można nie tylko obejrzeć rękodzieło, ale przede
wszystkim wykonać własną pamiątkę.
Uważam, że to jest w dzisiejszych czasach najlepsza opcja, bo wywozi się sentymentalny
przedmiot. Mogę poprowadzić proces powstawania – mówi Alicja, podkreślając, że
najważniejszy jest wspólnie spędzony czas.
Przyjeżdżają tu całe rodziny. Dzieci rzeźbią pierwszy raz dłutem, dorośli szyją lalki lub
tworzą ozdoby z naturalnych materiałów.
Choć kiedyś Pani Alicja prowadziła zajęcia z gliny, dziś skupia się na technikach, które
pozwalają zabrać wykonane prace od razu.
Galeria i dom w jednym – żywa przestrzeń twórców
Rękodzielnia STYK to także galeria lokalnych twórców. Dzieje się tak nieprzypadkowo.
Pani Alicja współpracuje i przyjaźni się z rzeźbiarzami i artystami z okolicy.
Zaczęliśmy wykorzystywać przestrzeń. Grupa przyjaciół: Jan Zaborowski, Andrzej
Wasilewski i Ignacy Bogdan pomogli mi ten dom ocieplić – wspomina z wdzięcznością.
W efekcie dom stał się miejscem, w którym można zobaczyć rzeźby, kapliczki, wyroby ze
słomy oraz naturalne dekoracje. Pani Alicja często opowiada o twórcach odwiedzających.
Łączy ludzi, przekierowuje zamówienia, wspiera rozwój lokalnego rękodzieła.
Stworzyliśmy taką nieformalną grupę. To jest grupa ludzi, którzy wszystko robią z przyjaźni
– mówi o swojej społeczności twórców.
Jej dom jest urządzony w klimacie etno i rustykalnym. Zachowała stare belki, próg, murki,
fajerkę i żywy ogień, co tworzy atmosferę babcinego domu, jak sama to określa.
Spotkania w etnoczasie
Alicja mówi o STYK-u jako o przestrzeni etnoczasu – miejscu, w którym ludzie zwalniają i
wracają do naturalnego rytmu.
Zapraszam na etnoczas – czas spędzony w szczęśliwości, szczerości – tak opisuje
wyjątkową atmosferę swoich spotkań.
Przyjeżdżają tu rowerzyści, turyści, rodziny, znajomi z sąsiednich wsi. Wielu wraca rok w
rok, bo odnajdują tu spokój, rozmowę i ciepło.
Kiedy zapraszam gości z drogi, są zaskoczeni, że wprowadzam ich od razu do kuchni. A
ja mówię: „Jeśli zapraszam, to idźmy dalej na herbatę” – śmieje się gospodyni.
W Rękodzielni STYK odbywają się też rozmowy o ziołach, naturze i kulturze polsko-
litewskiego pogranicza. To przestrzeń, która żyje uśmiechem ludzi i zapachem starego
domu.
Drzwi zawsze otwarte
Choć warto zadzwonić przed przyjazdem, STYK zasadniczo działa w modelu domu z
otwartymi drzwiami.
Moje drzwi są zawsze otwarte dla gości. Kiedy ktoś zajeżdża z drogi, rozmawiamy, a
potem decydujemy, co dalej – tłumaczy Pani Alicja.
Kontakt:
Rękodzielnia „STYK”
Podwojponie 6,
16-411 Szypliszki
Telefon: 502 027 227
e-mail: rekodzielniastyk@gmail.com1




















