Marcin Halicki – Raczkowskie Archiwalia – obrazy z przeszłości

marcin halicki

Wszystko zaczęło się od stopnia w starej chałupie

Choć Raczkowskie Archiwalia są dziś jedną z najważniejszych inicjatyw dokumentujących
historię regionu, ich początek nie miał nic wspólnego z planem czy strategią. Był czystym
przypadkiem.
Zadzwonił do mnie wujek i powiedział, że ma dla mnie ciekawe znalezisko. Robili remont
ganku i znaleźli macewę jako stopień
– wspomina Marcin Halicki.
Szybko okazało się jednak, że nie była to macewa. Napis nie był w jidysz, lecz pisany
cyrylicą. Po umyciu kamienia Pan Marcin zorientował się, że trzyma w rękach fragment
przygrobnego pomnika Karcowej, właścicielki Dowspudy, zmarłej w 1901 roku.
Zdębiałem, bo od razu było widać, że to nie jest zwykły nagrobek. To coś z kaplicy, coś
ważniejszego
– opowiada.
To znalezisko otworzyło pierwszą furtkę do opowieści, która na zawsze odmieniła jego
zawodową drogę.

Od jednego znaleziska do wielkiej opowieści o
Raczkach

Kiedy Pan Marcin znalazł pomnik Karcowej, chciał ustalić jego historię. Rozmawiał więc z
ludźmi. Jedna z mieszkanek, która w dzieciństwie uczestniczyła w szabrach powojennych,
zaczęła opowiadać o rozbieraniu cerkwi, o magazynach, o noszeniu marmurowych płyt
łomem na kawałki, bo ciężkie w cholerę.
Do opowieści dołączyła skrzynka jej rodzinnych zdjęć – niezwykłych fotografii z początku
XX wieku. Tak zaczęła się lawina. Pan Marcin zrozumiał, że ludziom trzeba stworzyć
miejsce, w którym ich historie zostaną zachowane.
To było coś takiego, że wrzuciłem zdjęcia do internetu, żeby ludzie mi je rozpoznawali… i
to ruszyło
– opowiada.

Raczkowskie Archiwalia – archiwum, które żyje dzięki
ludziom

Raczkowskie Archiwalia zaczęły się od konta na Facebooku. Dziś jest to zbiór liczący:
– ponad 80 tysięcy zdjęć, które przeszły przez jego ręce,
– około 10 tysięcy fotografii opisanych,
– setki historii spisanych ze spotkań z mieszkańcami,
– dziesiątki wykorzystań zdjęć w książkach, filmach, wystawach.

To jest taka robota, której nikt mi z głowy nie zabierze – Pan Marcin mówi z pewną dumą,
ale i pokorą wobec ogromu pracy, którą wykonał samodzielnie na przestrzeni jedenastu
lat.
Choć przez lata pracował w Gminnym Ośrodku Kultury jako pracownik administracyjno-
techniczny, archiwalia robił po godzinach, z pasji, nie z obowiązku.
Miałem inną funkcję, inne zadania. Ale jak były wolne chwile, to uzupełniałem to, co mnie
wciągało
– tłumaczy.

Odnajdywanie przeszłości kawałek po kawałku

Najciekawsze znaleziska? Trudno mu jedno wybrać, bo najważniejsza nie jest pojedyncza
fotografia, lecz układanie historii jak puzzli.
Były fotografie żołnierzy z frontu wschodniego, były albumy po niemieckich żołnierzach
odnalezione w piecach, były zdjęcia rodzin wracających z wojny, a nawet dokumenty
polskiej organizacji wojskowej, dzięki którym powstają dziś książki.
Jedno z najbardziej poruszających odkryć to zdjęcie z I wojny światowej z całym
batalionem.
Zaznaczony krzyżykiem ojciec nauczycielki… a obok mój pradziadek. Dwaj sąsiedzi,
którzy spotkali się na wojnie, choć wcześniej służyli w innych jednostkach
– opowiada z
przejęciem.
To właśnie te spojone historie tworzą prawdziwą wartość Raczkowskich Archiwaliów.

Archiwista społeczny, czyli człowiek Szlaku Kultury
Ludowej

Choć Marcin Halicki nie jest twórcą ludowym w klasycznym sensie, jego działalność jest
niezwykle bliska idei Szlaku Kultury Ludowej Suwalszczyzny. Dlaczego? Ponieważ Szlak
nie jest wyłącznie o rzemiośle. To także ochrona pamięci, dokumentowanie życia
codziennego, zachowanie spójności opowieści o regionie.
Dzięki temu, że Pan Marcin ratuje materialne ślady przeszłości, zapisuje niematerialne
dziedzictwo, jakim są wspomnienia, historie rodzinne, lokalne legendy, oraz tworzy zbiory
dostępne dla mieszkańców, jego praca doskonale wpisuje się w ideę Szlaku – jest jego
archiwalnym sercem.

Praca, która się nie kończy

Pan Marcin przyznaje, że na najciekawsze odkrycie wciąż czeka.
Wydaje mi się, że takie zdjęcie, które mnie naprawdę trąci, jest jeszcze przede mną.
Dlatego nadal odwiedza domy, przegląda albumy, rozmawia z ludźmi, dokumentuje to, co
jeszcze można uratować.

Człowiek, który sprawił, że raczkowska pamięć nie
zginie

Raczkowskie Archiwalia powstały z przypadku, ale trwają dzięki konsekwencji, wrażliwości
i ogromnej pasji Marcina Halickiego. Bez jego pracy wiele historii zniknęłoby na zawsze:
zagubione zdjęcia, wspomnienia, nazwiska, miejsca.
Dziś dzięki niemu Ziemia Raczkowska ma własną pamięć – zachowaną, opisaną, gotową
do przekazania kolejnym pokoleniom.

Kontakt:
Marcin Halicki
Raczkowskie Archiwalia
Telefon: 609 311 577
e-mail: raczkowskie.archiwalia@gmail.com
https://www.facebook.com/raczkowskie.archiwalia

Przeczytaj też

muzeum etnograficzne augustów

Muzeum Ziemi Augustowskiej – Dział Etnograficzny

Wszystko zostaje w pamięci Dział Etnograficzny Muzeum Ziemi Augustowskiej to miejsce, w którym zarówno dzieci, jak i dorośli mogą poznać tradycyjne zajęcia dawnych mieszkańców regionu, takie jak tkactwo czy bartnictwo. Ekspozycja prezentuje bogaty świat wiejskiego rzemiosła,

Zobacz więcej →
muzeum etnograficzne józefa vainy

Muzeum Etnograficzne w Puńsku

Powrót do przeszłości Muzeum Etnograficzne w Puńsku powstało w 1979 roku z inicjatywy Józefa Vainy – nauczyciela, społecznika i pasjonata kultury litewskiej. Vaina, urodzony w 1916 roku w rodzinie chłopskiej, po ukończeniu szkoły średniej w Wilnie studiował najpierw na Uniwersytecie

Zobacz więcej →
raczkowski dom regionalny

Raczkowski Dom Regionalny w Raczkach

Szkatułka z przeszłości Raczkowski Dom Regionalny to jedno z tych miejsc, które odkrywa się z zachwytem, jakby zaglądało się do starej rodzinnej szkatułki. Powstał z pasji i wytrwałości Anny Doroty Halickiej, a jego zbiory zaczęły się formować na początku

Zobacz więcej →
pracownia tkacka

Pracownia Tkacka Suwalskiego Ośrodka Kultury

Miejsce gdzie tradycja jest pielęgnowana Pracownia Tkacka Suwalskiego Ośrodka Kultury to jedno z wyjątkowych miejsc w regionie, w którym tradycja spotyka się z aktywnymi formami edukacji kulturowej. Suwalszczyzna od wieków słynęła z niezwykle bogatych i kunsztownych tkanin – szczególnie

Zobacz więcej →
muzeum wigier

Muzeum Wigier im. Alfreda Lityńskiego w Starym Folwarku

Zapraszamy do Starego Folwarku Muzeum Wigier im. Alfreda Lityńskiego w Starym Folwarku należące do Wigierskiego Parku Narodowego znajduje się na jeziorem Wigry. Muzeum mieści się w dawnej Stacji Hydrobiologicznej, która działa pod kierunkiem dr Alfreda Lityńskiego w okresie międzywojennym nad Wigrami.

Zobacz więcej →

Odkryj Szlak kultury ludowej
Suwalszczyzny