Krajka – pierwsza miłość z piątej klasy
Twórczość Anastazji Sidor ma swoje korzenie w dzieciństwie. Swoją przygodę z tkaniem
rozpoczęła bardzo wcześnie, już w piątej klasie szkoły podstawowej w Wojtokiemiach.
Krajki nauczyłam się tkać, będąc w szkole podstawowej. I tkam aż po dzień dzisiejszy –
wspomina.
Choć jej mama tkała narzuty, płótno i różne domowe wyroby, tradycyjna krajka już wtedy
była niemal zapomniana. Strojów nie noszono, wzory odchodziły w niepamięć, a
umiejętność wybierania wzoru znali jedynie nieliczni.
W tych okolicznościach rzemiosło Pani Anastazji jest szczególnie cenne.
Sztuka pełna symboli i znaczeń
Krajka litewska nie jest zwykłą taśmą tkacką. To zapis myśli, wierzeń i życzeń zaklętych w
geometryczne znaki.
Pani Anastazja opowiada z pasją o tej symbolice:
Wzór różyczki to symbol weselny, symbol miłosny. Wzór gwiazdeczki pojawia się na
beciku.
Najważniejszy jest jednak rąb – podstawowy motyw w krajkach wybieranych. W jednej z
prac Pani Anastazji rąb podzielony jest na dziewięć pól, a każde oznaczone kropeczką.
To pole symbolizuje świat. Gospodarstwo podzielone na poletka, jedno zasiane, drugie
też, życzenie dobrych plonów i pomyślności – wyjaśnia.
Pojawiają się także znaki węży, żab, stworzeń żyjących na ziemi. Wszystkie odnoszą się
do płodności, obfitości i urodzaju.
Symbolika krajek tworzy ich wyjątkowość – to sztuka, w której każdy wzór ma znaczenie.
Rzemiosło wymagające cierpliwości
Utkana krajka to efekt wielu godzin skupienia. W tradycyjnych technikach wzór powstaje z
nici lnianych i wełnianych – a te, jak podkreśla twórczyni, bywają kapryśne:
Nitka wełniana się rozciąga, strzępi, urywa… To nie jest łatwa robota.
Dlatego jedna krajka może powstawać nawet dwa tygodnie, przy kilku godzinach pracy
dziennie.
To tempo nie jest wadą – jest częścią tradycji, w której liczy się precyzja, nie pośpiech.
Nie tylko krajki – także palmy, wycinanki i tkanie na
wielkim warsztacie
Choć krajka jest jej najstarszym i największym zainteresowaniem, pani Anastazja tworzy
znacznie więcej.
Robię palmy wielkanocne, wycinanki, prace na ramach. Utkałam też fartuszek do stroju.
Ze słomy też robię – wspomina.
Jej twórczość to pełen wachlarz technik ludowych z pogranicza polsko-litewskiego: od
delikatnych papierowych wycinanek, przez słomiane ozdoby, aż po tradycyjne tkanie na
dużym warsztacie.
Mistrzyni, która uczy kolejne pokolenia
Pani Anastazja całe życie związana była ze szkołą, a dzieci i młodzież były jej naturalnymi
odbiorcami.
Bardzo dużo warsztatów robiłam. Mam jeszcze krajki moich uczniów, bardzo solidnie
zrobione – wspomina z dumą.
Prowadziła zajęcia w szkołach wokół Wigierskiego Parku Narodowego, w Puńsku i na
terenie Litwy. Uczyła również wycinanek, pracy ze słomą i wykonywania palm.
W jej opowieściach widać wyraźnie, że przekazywanie tradycji jest dla niej równie ważne,
jak samo tworzenie.
Nagroda im. Oskara Kolberga – najwyższe wyróżnienie
Wśród najważniejszych momentów jej twórczej drogi jest otrzymanie Nagrody im. Oskara
Kolberga – najważniejszego polskiego wyróżnienia dla twórców ludowych.
Sama mówi o tym z charakterystyczną skromnością:
Trochę się ucieszyłam, ale za bardzo nie przeżywałam. Ważne, co człowiek robi.
Nagroda obejmowała nie tylko krajki, ale także jej publikacje i szeroką działalność twórczą.
Jej prace wędrują po Polsce i Europie
Krajki i inne wyroby Pani Anastazji można było oglądać (lub dalej są do obejrzenia) m.in.:
w Starej Plebanii w Puńsku, na wystawach twórców ludowych w Suwałkach, na
wystawach w Warszawie, na dwóch wystawach w Wilnie oraz w Sejnach i Puńsku na
pokazach indywidualnych i zbiorowych.
Nawet nie pamiętam wszystkich – śmieje się twórczyni, przypominając sobie kolejne
ekspozycje.
Etnografka, która wie, co chroni
Pani Anastazja z wykształcenia jest etnografką, absolwentką Uniwersytetu
Warszawskiego, uczennicą prof. Mariana Pokropka, jednego z najwybitniejszych badaczy
kultury ludowej w Polsce.
Jej wiedza nie jest teoretyczna – ona przenosi ją na warsztat twórczy.
Żeby zachowywać dokładne wzory tradycyjne, trzeba mieć pełną wiedzę etnograficzną –
podkreśla.
Dzięki temu jej prace są nie tylko piękne, ale też wierne tradycji litewskiej.
Krajki, które niosą historię
Anastazja Sidor jest jedną z najważniejszych twórczyń ludowych regionu. Zachowuje nie
tylko technikę tkania, ale także jej symbolikę, znaczenie i kontekst. W czasach, gdy wiele
tradycyjnych wzorów odeszło wraz z ostatnimi tkaczkami, ona wciąż potrafi je odczytać,
odtworzyć i przekazać dalej.
Jej krajki są jak opowieści – o miłości, obfitości, gospodarstwie, świecie i ludziach. O tym,
co dawniej tkano nie tylko na nici, ale także w pamięci.
Kontakt:
Anastazja Sidor
Telefon: 605675911


















