Niepokorny duch rękodzieła
Zdzisława Skibicka z Suwałk z uśmiechem mówi o sobie, że jest „niepokornym duchem”, którego wciąż ciągnie do nowych form twórczości. I rzeczywiście – jej dorobek to niezwykle szerokie spektrum rękodzieła: od szydełkowania i dziergania na drutach, przez makramę, aż po haft. Choć mieszka w bloku i – jak sama podkreśla – nie ma własnej pracowni, całe jej mieszkanie tętni życiem twórczym: „W swoim własnym mieszkaniu takie różne rzeczy wyprawiam”.
Tworzy torby ze sznurka, chusty, plecaki, szydełkowe maskotki, a także tradycyjne pierniczki – choć te ostatnie traktuje jako „poboczną przygodę”. Jej prace przyciągają uwagę nie tylko precyzją, ale i świeżością. Jak mówi: „Jeszcze chyba nie znalazłam takiego obszaru, który by pochłonął mnie bez reszty. Dlatego różne rodzaje rękodzieła wykonuję”.
Początki – siostrzana inspiracja
Choć w rodzinnej tradycji Skibickiej nie było rękodzielniczek, ogień twórczy rozpaliła w niej siostra – starsza o trzynaście lat. „Wiele rzeczy od niej się nauczyłam i ona mnie zaraziła taką pasją” – wspomina z czułością . To ona pokazała jej piękno szydełkowania, haftu i pracy ręcznej, a ich wspólne wieczory przy robótkach stały się fundamentem późniejszej twórczości Zdzisławy.
Od najmłodszych lat zachwycały ją misterne wzory i możliwość tworzenia czegoś z niczego. Z czasem rękodzieło stało się dla niej nie tylko zajęciem, lecz także formą wyciszenia: „Jest to też swego rodzaju w moim przypadku taki rodzaj terapii”.
Od serwetek po modę współczesną
Zmieniające się mody zawsze stawały się dla niej inspiracją. W młodości tworzyła szydełkowe serwetki i firanki – dziś popularne znów dzięki powrotom do estetyki vintage. Aktualnie najwięcej radości daje jej projektowanie i tworzenie praktycznych akcesoriów z grubych sznurków: toreb, plecaków czy chust.
Choć jest samoukiem, stale poszukuje nowych technik i pomysłów, nie boi się wyzwań: „Kiedy coś przypadkiem mi wpadnie w oko i mnie zachwyci, to dążę do tego, żeby coś takiego stworzyć”.
Sięga również po haft – kiedyś wykonywała misterne wzory richelieu, dziś chętniej zwraca się ku haftowi kolorowemu, który dzięki modzie na „słowiańskie rękodzieło” znów wraca do łask.
Współpraca i dzielenie się pasją
Ważnym aspektem jej działalności jest współpraca z Alicją Wasilewską z Podwojponia. Obie łączy twórcza relacja, którą żartobliwie nazywa „czerwoną nicią” – symbolem wspólnego losu i sztuki: „Ta szacowna czerwona nić połączyła nas” .
Choć Zdzisława nie prowadzi własnej pracowni, chętnie wspiera warsztaty, udziela porad, przekazuje swoje umiejętności i sama uczestniczy w zajęciach organizowanych przez innych. Ceni przede wszystkim wymianę doświadczeń i możliwość obcowania z ludźmi, których także „ciągnie do tworzenia”.
Twórczość między tradycją a współczesnością
Zdzisława Skibicka tworzy rękodzieło, które naturalnie sytuuje się na styku tradycji i współczesnych trendów. Jej torby i chusty są nowoczesne, ale widać w nich klasyczne rzemiosło. Maskotki szydełkowe nawiązują do dawnych technik tworzenia zabawek, a haft – do dziedzictwa ludowego Suwalszczyzny.
Twórczyni podkreśla, że rękodzieło przeżywa dziś swój renesans: „Teraz to powraca i dobrze, bo to są rzeczy piękne i unikalne”. Ona sama chce być częścią tego powrotu, tworząc przedmioty niepowtarzalne, piękne i utkane z niezwykłą precyzją.















