Twórca, który wyrósł z natury
Adam Milewski z Płaskiej to artysta, który od lat łączy dwie pasje: malarstwo i rzeźbę.
Choć zawodowo pracuje w lesie, to właśnie obcowanie z drewnem – surowym,
naturalnym, niekiedy pełnym sęków i kształtów – stało się impulsem do własnej
twórczości.
Od młodych lat lubiłem rysować. W domu wszyscy coś rysowali, bracia, siostry, ojciec.
Duża rodzina, dziewięć osób, ja najmłodszy. Człowiek patrzył, przerysowywał, próbował –
opowiada Pan Adam.
Talent rozwijał się więc w sposób naturalny, krok po kroku. W szkole zawsze miał piątki z
plastyki, a później, już jako dorosły mężczyzna, trafił na kolegę z wojska – architekta z
Białegostoku – który wprowadził go w świat malarstwa olejnego na płótnie. Od tego
momentu maluje nieustannie.
Od ołówka do pędzla
Pan Adam tworzy wszechstronnie. Maluje, rysuje, szkicuje, przygotowuje karykatury, a gdy
trzeba, sięga po farby olejne. Obecnie najchętniej maluje akrylami, bo te szybko schną i
pozwalają na sprawną pracę, zwłaszcza przy licznych zamówieniach.
Jego obrazy najczęściej przedstawiają krajobrazy, widoki z okolicy, motywy sakralne i
sceny z życia. Wystawiał je m.in. w Centrum Informacji Turystycznej w swojej gminie.
Wszystkie prace zniknęły ze ścian błyskawicznie, bo jak mówi:
Mam takich wielbicieli stałych. Jeden pan z Białegostoku przyjeżdża, czeka, czy coś
nowego namalowałem.
Rzeźba – pierwsza i wciąż najbliższa
Choć dziś jest znany zarówno z malarstwa, jak i rzeźby, to właśnie rzeźbienie było jego
pierwszą poważną twórczą aktywnością. Jedną z jego najważniejszych prac jest rzeźba
przedstawiająca św. Józefa.
To była moja pierwsza większa rzeźba. Pokleiłem lipę, wyrzeźbiłem i się spodobała –
wspomina Pan Adam.
Od tamtego czasu powstają u niego liczne rzeźby: święci, sowy, grzyby, elementy
zdobnicze, a także duże filary drewniane, które tworzy do domów i altan, zarówno swoich,
jak i zamawianych przez klientów.
Pracuje przeważnie w lipie, ale sięga też po dąb, sosnę oraz ciekawe, nietypowe kawałki
drewna.
Kolor jako zwieńczenie rzeźby
Jego rzeźby często przyciągają uwagę intensywnym wykończeniem. Artysta chętnie
nadaje im kolor, łączy doświadczenie malarskie z rzeźbiarskim. Najpierw impregnuje
drewno, by zabezpieczyć je na lata, a dopiero potem nakłada warstwy barw.
To jego indywidualny styl – rzeźby są żywe, nasycone, zapamiętywalne.
Twórca na zamówienie
Adam Milewski nie wystawia się na jarmarkach, nie prowadzi też stoiska ani galerii. Jego
prace powstają głównie na zamówienie – dla ludzi, którzy już znają jego twórczość lub
trafili do niego dzięki poleceniu.
Ktoś prosi, ktoś zamówi… Mam takich stałych klientów – wyjaśnia Pan Adam.
Często wykonuje portrety rodzinne na uroczystości, karykatury i obrazy do domów i
instytucji. Wiele prac trafiło do Białegostoku, Augustowa i okolicznych miejscowości.
Twórczość rozwija w czasie wolnym, pomiędzy obowiązkami zawodowymi. Z uśmiechem
przyznaje, że marzy o emeryturze, bo wtedy będzie miał więcej czasu na rzeźbienie i
malowanie.
Człowiek zakorzeniony w regionie
Pan Adam jest mocno związany z lokalną społecznością. Pomaga przy dekoracjach
kościelnych, zarówno w swojej parafii, jak i w pobliskiej Studzienicznej i Mikaszówce. Jego
prace sakralne zdobią miejsca modlitwy mieszkańców regionu.
Wspiera również inicjatywy lokalnych środowisk twórczych, m.in. Koło Gospodyń, w
którym przygotował ilustracje do książki o regionalnym kartaczu z grzybami. Projekt zdobył
drugie miejsce w województwie.
Artysta z Płaskiej – twórca z pasją
Adam Milewski pozostaje twórcą samoukiem, ale zarazem artystą niezwykle świadomym
natury, materiału i koloru – wyrosłym z lasu, z rodzinnej tradycji i z potrzeby tworzenia
świata piękniejszym.
Nie zabiega o wystawy ani rozgłos, lecz to właśnie dzięki temu jego sztuka jest tak
autentyczna.
Powstaje z potrzeby serca, dla ludzi i z myślą o tym, by zostawić po sobie coś trwałego.
Kontakt:
Adam Milewski
Telefon: 603993137
e-mail: banul47@wp.pl




































