Rzemiosło od kołyski
Jan Makowski ze wsi Krejwiany powtarza z uśmiechem, że jego przygoda z drewnem
zaczęła się dosłownie od pierwszych miesięcy życia.
Jak tylko zęby wykiełkowały, to kołyskę obgryzłem – żartuje.
Wychował się w domu, gdzie drewno było obecne na każdym kroku. Jego ojciec był
dyplomowanym stolarzem, a warsztat mieścił się tuż obok gospodarstwa. Już jako
dziecko, Pan Jan obserwował pracę taty, a potem coraz częściej mu pomagał.
Tak rozpoczęła się droga twórcy, który dziś łączy tradycyjne stolarstwo z rzeźbiarstwem,
specjalizując się w płaskorzeźbie.
Stolarstwo – rzemiosło, które zostało w rękach
Choć Jan Makowski określa siebie jako stolarza od drobnych rzeczy, zakres jego prac jest
naprawdę szeroki. Wykonuje:
– ramy i ramki,
– stołki i krzesła,
– elementy meblowe,
– ozdobne oprawy do luster,
– zegary drewniane,
– stoliki i przedmioty użytkowe.
Przez lata stworzył setki drewnianych elementów wyposażenia domów. Nigdy jednak nie
zależało mu na seryjności. Każda rzecz powstaje osobno, na zamówienie, z myślą o
konkretnym odbiorcy.
Jak ludzie proszą, to robię – mówi prosto.
Płaskorzeźba – drewno, które opowiada
Obok prac stolarskich szczególne miejsce w twórczości Jana Makowskiego zajmuje
rzeźba – głównie płaskorzeźba. Na ścianach jego pracowni można zobaczyć
przedstawienia postaci, twarzy i scen o symbolicznym charakterze.
Najczęściej pracuje w lipie, która daje dużą plastyczność i ciepły rysunek. Czasem sięga
po dąb, gdy potrzebna jest solidność i szlachetność.
Drewno i metal
Choć wydaje się to nietypowe, Jan Makowski łączy rzeźbę i stolarstwo z elementami
kowalstwa oraz pracami technicznymi. Sam o sobie mówi:
Z kowalstwem mam co nieco wspólnego. Części do maszyn też robię.
Oznacza to, że drewno nigdy nie było jego jedynym tworzywem. To raczej centrum
wszechstronnych umiejętności, które rozwijał przez całe życie.
Prace, które trafiają do ludzi
Pan Jan nie prowadzi galerii, nie wystawia się na jarmarkach, nie gromadzi swoich dzieł.
Wszystkie trafiają bezpośrednio do mieszkańców wsi, okolicznych miasteczek i osób,
które przyjadą, zapytają, poproszą.
Ja nic nie mam. Wszystko w ludziach – stwierdza z prostotą.
Najczęściej to lokalna poczta pantoflowa sprawia, że kolejne osoby trafiają właśnie do
niego. Ktoś zobaczy krzesło u sąsiada, ktoś inny ramę lustra czy płaskorzeźbę.
Nie narzeka na brak zajęć, choć… robi już tylko wtedy,
gdy chce
Przez całe życie Jan Makowski pracował intensywnie, często nie odmawiając żadnego
zlecenia. Dziś podchodzi do twórczości spokojniej.
Gdy pada pytanie, czy ma dużo pracy, odpowiada szczerze: Ja nie bardzo chcę już tego –
i dodaje, że tworzy wtedy, kiedy ma ochotę, a nie z przymusu. To nadaje jego pracom
szczególną wartość – powstają nie z obowiązku, ale z potrzeby serca.
Twórca zakorzeniony w mistrzowskiej
tradycji
Jan Makowski jest jednym z tych artystów, którzy nigdy nie szukali rozgłosu. Jego prace
nie trafiały na wystawy, lecz bezpośrednio do ludzi – do domów, gdzie służą i zdobią przez
lata.
To rękodzieło tworzone przez kogoś, kto zna drewno od kołyski, rozumie jego strukturę i
potrafi wydobyć z niego formę, która ma duszę.
Jego twórczość, niepozorna i pozbawiona patosu, idealnie wpisuje się w Szlak Kultury
Ludowej Suwalszczyzny. Jest w niej wszystko, co najważniejsze: tradycja, rzemieślnicza
dokładność, doświadczenie przekazywane z ojca na syna i autentyczność, której nie da
się nauczyć z książek.
Kontakt:
Jan Makowski
Telefon: 693 784 827
e-mail: janmak100200@gmail.com














