Droga do sztuki, która zaczęła się od życia
Historia malarstwa Wiery Pszczółki to opowieść o odkrywaniu pasji w momencie, gdy
życie daje na to przestrzeń. Artystka zaczęła malować dopiero po przejściu na emeryturę.
Jak wspomina, Już 20 lat będzie na drugi rok – tyle trwa jej przygoda ze sztalugą i farbą
olejną.
Choć zajęła się malarstwem dopiero w dojrzałym wieku, twórcza wrażliwość towarzyszyła
jej od dawna. Przez wiele lat pracowała jako nauczycielka w zawodzie związanym z
projektowaniem odzieży.
Zawsze miałam ołówek w ręku. Lepiej było narysować coś, naszkicować, niż tłumaczyć –
wspomina, jak rysunek i kolor były obecne w jej codzienności zawodowej.
Decyzja o przejściu na emeryturę była wymuszona sytuacją rodzinną, ale to właśnie ona
otworzyła drzwi do nowej pasji. Mieszkając blisko SOK-u i grupy malarskiej, czuła, że
trudno byłoby z takiej szansy nie skorzystać.
Tak trafiła do artystycznej grupy Sztalugi, którą prowadziła Halina Mackiewicz, a później
Andrzej Zujewicz.
Sympatyczni ludzie, fajni sąsiedzi. Musiałam tu przyjść – wspomina z wdzięcznością.
Pejzaż i kolor – język jej malarstwa
Ulubionym tematem twórczości Pani Wiery są pejzaże. To właśnie w naturze odnajduje
inspirację do budowania nastroju obrazu. „Generalnie chyba pejzaże… i w ogóle kolor”.
Kolor w jej obrazach nie jest przypadkowy. Jako projektantka odzieży pracowała z
barwami na co dzień, a dziś przekłada tę wrażliwość na płótno.
Kolor tkanin, tak samo kolor na obrazach – to bardzo ważne – tłumaczy artystka.
Technika – olej, który trwa
Wiera Pszczółka pracuje głównie w technice olejnej – świadomie i z pełnym
przekonaniem.
Farby olejne są bardzo trwałe. Mam już dwudziestoletnie prace i nic koloru nie zmieniło —
mówi.
Olej daje jej poczucie swobody, możliwość poprawy, korekty, pracy nad detalem. Choć z
tej możliwości rzadko korzysta, ceni sam fakt, że farba olejna pozwala „oddychać”
obrazowi w czasie jego powstawania.
Wystawy, spotkania i artystyczna obecność
Artystka nie sprzedaje obrazów na zamówienie.
Nie lubię tego robić. Nie wiem czasami, kto czego oczekuje.
Ale jej prace regularnie pojawiają się na lokalnych wystawach.
W SOK-u prezentuje swoje obrazy zwykle dwa razy do roku, bierze też udział w
wydarzeniach plenerowych organizowanych w Suwałkach. Zdarza jej się wystawiać także
poza miastem.
Do Białegostoku kilka razy mnie zaproszono. Choć logistycznie to problem – opowiada,
wspominając pomoc syna mieszkającego w tym mieście.
Dla Pani Wiery równie ważne jak samo malowanie są spotkania z ludźmi.
Lubię rozmawiać. Pogadam z ludźmi – mówi z życzliwością, która od razu zjednuje
odbiorców.
Emocje, które prowadzą pędzel
Jej obrazy opowiadają o emocjach – tych wyciszonych, subtelnych, powiązanych z naturą.
Artystka przyznaje, że tematyka bywa dla niej wyzwaniem.
Im więcej brnę w temat, tym wątpliwości więcej. Ja niestety tak mam, że przeżywam
bardzo.
Jednak to właśnie ta wrażliwość czyni jej prace pełnymi uczuć, delikatnymi, a
jednocześnie szczerymi. W każdym obrazie widać zarówno rękę dojrzałej artystki, jak i
serce osoby, która maluje z potrzeby wewnętrznej – nie dla zamówień, nie dla mody, ale
dla samej radości tworzenia.
Kontakt:
Wiera Pszczółka
Telefon: 608243882





















