Weronika Wolańska – Tkactwo, które wypełniło życie

weronika wolańska

Od kolorowych nitek do pierwszej ramki

Weronika Wolańska urodziła się i wychowała w Kompociach, w dużej, siedmioosobowej
rodzinie, gdzie nie było zbyt wielu dóbr, ale było coś o wiele ważniejszego: tradycja i
pracowitość. Już jako dziecko uwielbiała zabawy nitkami i tkanie drobiazgów. Jak
wspomina:
Ja się zakochałam w tych kolorowych nitkach. Bardzo to lubiłam, do tej pory się bawię.
Najważniejszy moment przyszedł jednak nie w domu, lecz dzięki przypadkowemu
gościowi. Kolega jej brata, widząc jak Weronika mozolnie tka krajkę przywiązaną do pasa,
wrócił po tygodniu z drewnianą ramką tkacką. Nie wiedziała wtedy, że to początek
zarówno jej twórczej drogi, jak i historii miłosnej.
On popatrzył, jak ja robię krajkę. Za tydzień przywiózł ramkę. Po czterech latach poprosił o
rękę
– opowiada z ciepłym uśmiechem.
Ramka, którą wtedy dostała, jest do dziś jednym z jej najcenniejszych przedmiotów –
symbolem początku wspólnego życia.

Tkactwo jako sposób na wypełnienie pustki

Pani Weronika ukończyła jedynie siedem klas szkoły podstawowej – dalsza nauka była
niemożliwa.
Tak serdecznie zapłakałam. Szkoda mi było tej szkoły – wspomina.
To właśnie wtedy tkanie uratowało ją przed poczuciem straty. W domu były pozostawione
przez ciocię krosna i całe wyposażenie tkackie. Weronika poprosiła mamę o pomoc i
rozpoczęła swoją przygodę na poważnie.
Wypełniłam tę swoją pustkę… Tkałam długo.
Tkactwo od razu stało się dla niej naturalne, bliskie, kojące. Wzory zaczęła układać sama,
tworząc własny styl oparty na tradycji rodzinnej.

Tulipany – wzór, który prowadzi ją przez życie

Choć przez lata poznała dziesiątki motywów, jeden z nich jest dla niej wyjątkowy.
To tulipany. To moje tulipany – mówi z radością.
Symbol niewinności, delikatności i kobiecej siły stał się jej ulubionym znakiem. Często
pojawia się w jej pracach – na krajkach, kapach, serwetach. Tulipan to wzór, który
towarzyszy jej od szesnastego roku życia.

Rodzinne korzenie

Weronika tkała dzięki tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Mama robiła
przede wszystkim praktyczne wyroby: worki na zboże i ziemniaki.
Prawdziwą mistrzynią była jednak ciocia. To ona rozpoznała w dziewczynce talent i zapał.
Weź Woreńko, mi przerysuj te wzory – mówiła, ucząc ją krok po kroku, jak wiązać, jak
prowadzić nicielnice, jak wybierać wzór.
Tak się nauczyłam. Takie były pierwsze kroki – wspomina z wdzięcznością.

Kapę z 1960 roku pamięta do dziś

Jedną z prac, które przetrwały czas, jest pokaźna kapa tkana w 1960 roku, jeszcze w
domu rodzinnym. To przykład tkaniny wybieranej – wymagającej podnoszenia desek i
prowadzenia wzoru krok po kroku.
To wymagało większej roboty. Ale bardzo to polubiłam. Zwykłe nitki, a można tyle ładnych
rzeczy zrobić.

To właśnie takie prace są materialnym zapisem jej młodości i pierwszych lat dojrzałego
życia.

Nauczycielka z powołania

Kiedy w Puńsku powstały pracownie tkackie przy internacie – siedem krosien – Pani
Weronika Wolańska stała się jedną z głównych instruktorek.
Przychodziły dziewczynki, ale i chłopcy. Mówili: jak tu fajnie, taki sport, i ręckoma i nogami
trzeba pracować.

Wiele dzieci szybko łapało technikę, a zajęcia były tak lubiane, że trwały przez trzy lata z
rzędu. Pani Weronika uczyła również podczas wyjazdów na Litwę. Tam prowadziła
warsztaty z tkania na małych krosnach, podczas gdy koleżanka uczyła techniki krajek.

Tkactwo – ukochana profesja

Dziś Pani Weronika robi już głównie drobniejsze rzeczy, bo tkanie wymaga siły.
Ostatnio tkałam na warsztacie. Potem łydki bolały w nocy. Taka od razu siłownia – śmieje
się.
Jednak jej miłość do tkactwa nie słabnie. To twórczyni, która swoje prace tworzy z sercem,
zachowując tradycję litewską. Jej doświadczenie i umiejętność przekazywania wiedzy
sprawiają, że tkactwo w Puńsku nadal żyje – w domach, pracowniach i opowieściach.

Kontakt:
Weronika Wolańska
Telefon: 503 067 764

Przeczytaj też

muzeum etnograficzne augustów

Muzeum Ziemi Augustowskiej – Dział Etnograficzny

Wszystko zostaje w pamięci Dział Etnograficzny Muzeum Ziemi Augustowskiej to miejsce, w którym zarówno dzieci, jak i dorośli mogą poznać tradycyjne zajęcia dawnych mieszkańców regionu, takie jak tkactwo czy bartnictwo. Ekspozycja prezentuje bogaty świat wiejskiego rzemiosła,

Zobacz więcej →
muzeum etnograficzne józefa vainy

Muzeum Etnograficzne w Puńsku

Powrót do przeszłości Muzeum Etnograficzne w Puńsku powstało w 1979 roku z inicjatywy Józefa Vainy – nauczyciela, społecznika i pasjonata kultury litewskiej. Vaina, urodzony w 1916 roku w rodzinie chłopskiej, po ukończeniu szkoły średniej w Wilnie studiował najpierw na Uniwersytecie

Zobacz więcej →
raczkowski dom regionalny

Raczkowski Dom Regionalny w Raczkach

Szkatułka z przeszłości Raczkowski Dom Regionalny to jedno z tych miejsc, które odkrywa się z zachwytem, jakby zaglądało się do starej rodzinnej szkatułki. Powstał z pasji i wytrwałości Anny Doroty Halickiej, a jego zbiory zaczęły się formować na początku

Zobacz więcej →
pracownia tkacka

Pracownia Tkacka Suwalskiego Ośrodka Kultury

Miejsce gdzie tradycja jest pielęgnowana Pracownia Tkacka Suwalskiego Ośrodka Kultury to jedno z wyjątkowych miejsc w regionie, w którym tradycja spotyka się z aktywnymi formami edukacji kulturowej. Suwalszczyzna od wieków słynęła z niezwykle bogatych i kunsztownych tkanin – szczególnie

Zobacz więcej →
muzeum wigier

Muzeum Wigier im. Alfreda Lityńskiego w Starym Folwarku

Zapraszamy do Starego Folwarku Muzeum Wigier im. Alfreda Lityńskiego w Starym Folwarku należące do Wigierskiego Parku Narodowego znajduje się na jeziorem Wigry. Muzeum mieści się w dawnej Stacji Hydrobiologicznej, która działa pod kierunkiem dr Alfreda Lityńskiego w okresie międzywojennym nad Wigrami.

Zobacz więcej →

Odkryj Szlak kultury ludowej
Suwalszczyzny